Cristian Volpato, 22-letni piłkarz reprezentacji Australii (Socceroos), właśnie sprzedał prawa do swojego cyfrowego wizerunku. Umowa z kalifornijską firmą Callandor otwiera nowy rozdział w walce sportowców o kontrolę nad treściami generowanymi przez AI.
Początki cyfrowych bliźniaków w sporcie
Cristian Volpato dołączył do grona sportowców, którzy świadomie monetyzują swój wygląd za pomocą sztucznej inteligencji. Wideo pokazujące jego cyfrowe klony w różnych sceneriach zostało wygenerowane i autoryzowane przez samego zawodnika. Callandor otrzymał prawa do jego wizerunku, głosu oraz danych dotyczących wydajności. Firmy bukmacherskie i marki coraz częściej sięgają po nieautoryzowane treści AI, co zmusza graczy do działań prewencyjnych. Umowa z września pokazuje, że sportowcy chcą wyprzedzić technologię i zabezpieczyć swoje interesy przed niekontrolowanym wykorzystaniem.
Callandor działa od lutego i współpracuje już z Jorginho oraz Chrisem Poole’em. Założyciel Michael Fisk podkreśla, że syntetyczny bliźniak może pracować bez przerwy, podczas gdy prawdziwy sportowiec odpoczywa z rodziną. To rozwiązanie otwiera nowe źródła dochodów z kontraktów reklamowych i promocji marek. Branża dostrzega potencjał w aplikacjach oferujących fanom spersonalizowane interakcje z klonem.
Szczegóły umowy Volpato z Callandor
W połowie września Volpato, grający w Sassuolo, zawarł umowę dającą firmie Callandor wyłączność na jego cyfrowy wizerunek. Firma ma prawo do monetyzacji poprzez kampanie marek i jednocześnie do blokowania nieautoryzowanych treści. Fisk opisuje to jako tworzenie „syntetycznych bliźniaków”, które mogą pojawiać się w reklamach na całym świecie. Volpato zyskał ochronę przed niekontrolowanym użyciem swojego podobieństwa. Kontrakt obejmuje również możliwość tworzenia audiobooków z lektorem naśladującym głos piłkarza w różnych językach.
Callandor planuje aplikacje, w których cyfrowy Volpato udziela wskazówek treningowych w czasie rzeczywistym. Taka interakcja byłaby niemożliwa dla prawdziwego zawodnika ze względu na ograniczony czas. Pilotażowe kampanie firmy pokazują, że marki testują nowe formaty reklam z użyciem AI. Sportowcy zyskują w ten sposób dodatkowe przychody bez konieczności wkładania w to dodatkowego wysiłku fizycznego.
Możliwości aplikacji i interakcji z fanami
Fisk widzi przyszłość w aplikacjach, w których syntetyczny bliźniak monitoruje grę użytkownika i na bieżąco nanosi korekty. Volpato mógłby w ten sposób dotrzeć do tysięcy fanów jednocześnie, co w świecie rzeczywistym jest niewykonalne. Aplikacje z klonami mogą stać się nowym źródłem dochodów dla sportowców. Firmy testują już formaty, w których cyfrowy sportowiec prowadzi rozmowy z użytkownikami na tematy treningowe lub motywacyjne.
Technologia pozwala na generowanie treści w wielu językach i na różnych platformach jednocześnie. To zmienia sposób, w jaki marki współpracują z zawodnikami. Zamiast pojedynczych sesji zdjęciowych powstają biblioteki cyfrowych materiałów gotowych do użycia. Branża sportowa obserwuje, czy fani zaakceptują takie formy kontaktu z idolami.
Luki prawne i brak regulacji w kontraktach
Aktualne kontrakty w australijskich ligach nie zawierają żadnych zapisów dotyczących AI. Związki zawodowe rozważają wprowadzenie ostrzejszych zasad po incydencie z firmą Sportsbet. AFL nakazało zaprzestanie używania obrazów graczy wygenerowanych przez AI bez ich zgody. William Saunders z Hyperknown podkreśla, że technologia wyprzedza prawo i sportowcy muszą sami zabezpieczać swoje prawa. Rządy na całym świecie pracują nad regulacjami, ale proces legislacyjny trwa zbyt długo.
Saunders nazywa obecną sytuację wyścigiem między możliwościami AI a świadomą autoryzacją. Sportowcy, którzy nie podejmą działań, ryzykują utratę kontroli nad własnym wizerunkiem. Przykłady z Australii pokazują, że nawet duże ligi muszą reagować na skargi związków zawodowych.
Przypadki Neymara i innych pionierów
Volpato nie jest pierwszym sportowcem, który podjął takie kroki. Neymar już w czerwcu licencjonował swój wizerunek AI chińskiej platformie rozrywkowej tworzącej krótkie filmy na mundial. Neymar podpisał umowę z platformą należącą do chińskiego kapitału. Takie decyzje pokazują, że czołowi zawodnicy dostrzegają potencjał monetyzacji cyfrowych wersji samych siebie. Firmy z Azji szczególnie interesują się tym modelem biznesowym.
Podobne inicjatywy pojawiają się w innych dyscyplinach. Sportowcy testują różne formy współpracy z firmami AI – od reklam po treści edukacyjne. Rynek dopiero się kształtuje, a stawki za cyfrowe wizerunki pozostają niższe niż w przypadku tradycyjnych kontraktów reklamowych. Branża czeka na pierwsze znaczące wyniki finansowe.
Reakcje związków i przyszłość branży
Związek zawodowy zawodników w Australii analizuje potrzebę wynegocjowania nowych klauzul w kontraktach ligowych. Incydent z firmą Sportsbet uświadomił wszystkim, jak łatwo technologia może wyprzedzić udzieloną zgodę. Saunders ostrzega przed sytuacją, w której firmy wykorzystują wizerunki bez autoryzacji. Coraz więcej sportowców rozważa prewencyjne umowy z firmami takimi jak Callandor lub Hyperknown. To zmienia dynamikę relacji między zawodnikami a markami.
Przyszłość zależy od tego, czy regulacje nadążą za technologią. Sportowcy, którzy działają szybko, mogą zyskać przewagę w negocjacjach. Jednocześnie rośnie świadomość, że nieautoryzowane deepfaki stanowią realne zagrożenie dla wizerunku i dochodów. Branża sportowa wchodzi w erę, w której kontrola nad cyfrowym podobieństwem staje się standardem.
Źródła:
The Guardian, Wired, Ars Technica, TechCrunch, Callandor official statements