Reżyser Ash Koosha w dwa i pół miesiąca nakręcił pełnometrażowy dramat o brutalnym tłumieniu protestów w Iranie. Obraz powstał bez udziału aktorów i kamer, wyłącznie dzięki sztucznej inteligencji. Czy taki model produkcji stanie się nowym standardem?

Jak AI pomogło opowiedzieć historię protestów

Ash Koosha, irańsko-brytyjski reżyser, zebrał materiały z relacji świadków oraz nagrań z mediów społecznościowych. Na ich podstawie stworzył fikcyjną opowieść o grupie przypadkowych osób uwięzionych w zaułku podczas zamieszek. Osiemdziesiąt procent scen odzwierciedla rzeczywiste wydarzenia. Każda postać została wygenerowana na podstawie opisów wyglądu osób, które Koosha znał w przeszłości, aby uniknąć narażania żyjących mieszkańców Iranu. Proces tworzenia trwał zaledwie dwa i pół miesiąca, a reżyser pracował nad nim głównie wieczorami, łącząc to z obowiązkami w startupie Claigrid.

Koszt produkcji kontra tradycyjne metody

Koosha nie wygenerował scenariusza za pomocą AI, lecz wykorzystał chatbota Claude do poprawy warstwy językowej i struktury tekstu. Montaż oraz ścieżkę dźwiękową przygotował metodami tradycyjnymi. Możliwość uruchamiania nowych sesji AI pozwoliła mu wielokrotnie zmieniać kierunek fabuły bez ponoszenia kosztów związanych z przepisywaniem całego scenariusza. Ta elastyczność stanowi największą przewagę nad klasycznymi metodami produkcji filmowej.

Reakcje festiwali na filmy tworzone przez AI

Wewnętrzne dyskusje w branży obnażają podziały podobne do sporów towarzyszących festiwalowi w Cannes. Niektórzy widzą w AI narzędzie demokratyzujące dostęp do kina, inni obawiają się obniżenia jakości artystycznej. Link do artykułu o Cannes uruchamiającym sekcję filmów AI ilustruje podobne napięcia.

Przyszłość aktorów i licencjonowania wizerunków

Soderbergh eksperymentował z wygenerowanymi klipami w dokumencie o Lennonie. Podobne dyskusje pojawiają się przy okazji „Dreams of Violets”. Link do artykułu o Soderberghu pokazuje, jak różne gatunki testują granice możliwości sztucznej inteligencji.

Wyzwania artystyczne i etyczne

Bezpieczeństwo osób przedstawianych w filmie było kluczowym czynnikiem przy wyborze metody generatywnej. Reżyser unikał jakichkolwiek podobieństw do osób żyjących obecnie w Iranie. Pokazuje to, że technologia może służyć nie tylko oszczędnościom, ale również ochronie źródeł i uczestników wydarzeń.

Co dalej z filmami generowanymi przez AI

Sukces „Dreams of Violets” może przyspieszyć akceptację nowej technologii, jednak nie zastąpi ona wszystkich form wyrazu filmowego. Reżyserzy będą musieli świadomie decydować, które historie wymagają ludzkiego wkładu, a które można powierzyć algorytmom.

Źródła:

The Guardian, Ars Technica, Wired, The Verge, IMDb