Wyobraź sobie, że Apple, mistrz opóźniania premier, wreszcie odkrywa karty w segmencie inteligentnych okularów. Mark Gurman z Bloomberga donosi o czterech projektach testowanych w Cupertino – i to bez skomplikowanych ekranów AR, które przyczyniły się do rynkowych trudności Vision Pro. Czy to sprytny zwrot akcji, czy przyznanie się do porażki?
Cztery projekty na stole kreślarskim
Mark Gurman z redakcji Bloomberga, który rzadko myli się w doniesieniach dotyczących Apple, podał nowe szczegóły: firma testuje cztery różne rodzaje oprawek. Duże prostokątne dla odważnych, wąskie prostokątne w stylu Tima Cooka – szef firmy musi przecież nosić własne prototypy – oraz dwa warianty owalne: mały i duży. Do tego dojdą materiały klasy premium, takie jak tytan, ponieważ Apple unika tanich tworzyw sztucznych.
Kolorystyka również nie jest przypadkowa: klasyczna czerń, oceaniczny błękit dla miłośników aktywnego wypoczynku oraz jasnobrązowy skierowany do osób ceniących styl retro. Gurman sugeruje, że firma może wprowadzić kilka modeli jednocześnie, co wygląda na strategię mającą na celu podbój rynku zdominowanego przez Ray-Ban. Czy jednak polscy konsumenci zareagują na nie tak entuzjastycznie jak na nowe słuchawki AirPods? To wątpliwe – bez ekranu urządzenie pozostaje raczej gadżetem niż technologiczną rewolucją.
To nie pierwsza próba Apple z okularami – plotki krążą od lat, ale po licznych opóźnieniach w rozwoju rozszerzonej rzeczywistości (AR) firma ostatecznie stawia na prostotę.
Funkcje: audio, kamera i Siri 2.0
Te inteligentne okulary nie będą wyświetlać hologramów jak Vision Pro. Zamiast tego skupią się na podstawach: robieniu zdjęć i nagrywaniu wideo dzięki owalnej soczewce aparatu. Do tego dojdą rozmowy telefoniczne, odtwarzanie muzyki i interakcja z ulepszoną Siri – wspieraną przez Apple Intelligence, która w końcu rozumie kontekst wypowiedzi.
Brzmi znajomo? To dokładnie ta sama koncepcja co Meta Ray-Ban, które sprzedają się znakomicie dzięki dyskretnemu wzornictwu i dobrej jakości dźwięku. Apple chce przebić konkurencję głęboką integracją z iPhone’em – bezprzewodowym połączeniem bez opóźnień. Gurman podkreśla, że kamery będą zbierać dane dla sztucznej inteligencji, na przykład analizując otoczenie bez konieczności wyświetlania informacji bezpośrednio na szkle.
Ironia losu: Apple, które zawsze stawiało na AR, teraz podąża ścieżką wyznaczoną przez Marka Zuckerberga. Jednak dzięki lepszej asystentce Siri mogą wygrać to starcie – o ile nie przesadzą z ceną.
Lekcja z Vision Pro: mniej znaczy więcej?
Vision Pro, kosztowne gogle wycenione na 3500 dolarów, okazały się rynkowym rozczarowaniem – Apple ograniczyło produkcję i marketing po sprzedaży zaledwie 45 tysięcy sztuk w czwartym kwartale 2025 roku. Sprzedaż spadła, a analitycy IDC poinformowali, że firma Luxshare wstrzymała linie produkcyjne. Nawet Tim Cook musiał wewnętrznie studzić wcześniejszy entuzjazm.
Zamiast forsować ciężkie zestawy AR, Apple skręca w stronę lekkich okularów. To krok wstecz względem ambitnych planów dotyczących rzeczywistości mieszanej z ubiegłej dekady, ale decyzja ta wydaje się realistyczna – rynek nie chce nosić komputera na twarzy. Gurman śledzi te zmiany od dawna: od anulowanego projektu smartwatcha z kamerą po uznanie okularów za priorytet w rozwoju AI.
Dla entuzjastów sztucznej inteligencji to szansa na tańszy próg wejścia w urządzenia ubieralne zintegrowane z Siri. Pozostaje jednak pytanie: czy bez ekranu to naprawdę inteligentne urządzenie?
Apple vs Meta: wyścig o Twoje oczy
Meta Ray-Ban to obecnie punkt odniesienia: stylowe, z aparatem 12 MP, kierunkowym dźwiękiem i AI od Mety. Apple kontruje tytanowymi oprawkami premium, lepszą integracją ekosystemu oraz Siri, która analizuje to, na co patrzy użytkownik – umożliwiając zadanie pytania typu: „Hej Siri, co to za budynek?”.
Gurman twierdzi, że Apple testuje unikalny, pionowy układ kamer, aby wyróżnić się na tle konkurencji. Meta sprzedała miliony sztuk dzięki cenie na poziomie 300 dolarów i braku ekranu. Apple prawdopodobnie wyceni swój produkt wyżej, w granicach 400–500 dolarów, ale z gwarancją prywatności – argumentując, że dane użytkowników są bezpieczniejsze niż w rękach koncernu Meta.
Wyścig trwa: jeśli Apple trafi w gusta klientów odpowiednim designem, może zdominować rynek. To jednak paradoks, że gigant promujący AR ostatecznie stawia na okulary typu audio.