Na plażach Cannes rozgorzała dyskusja o sztucznej inteligencji w kinie. Niektórzy twórcy widzą w niej szansę na rozwój, inni traktują ją jako zagrożenie dla ludzkiej kreatywności.
Debaty na plaży i jachtach
Pod białym namiotem na plaży Croisette Darren Aronofsky przemawiał do kadry zarządzającej i entuzjastów technologii podczas szczytu AI for Talent. Aronofsky współpracuje z DeepMind przy krótkim filmie „Goodnight Lamby”, który zadebiutował w Cannes. Dyskusje przeniosły się też na jachty, gdzie startupy prezentowały narzędzia do generowania wideo.
Tegoroczny festiwal pokazał, jak bardzo sztuczna inteligencja dominuje w rozmowach branżowych. Uczestnicy pytali, czy nowe narzędzia pomogą tworzyć filmy taniej, czy też odbiorą pracę ludziom. Atmosfera była niejednoznaczna, ponieważ obok optymistów słychać było głosy pełne obaw o etykę i autentyczność.
Aronofsky broni praktycznych zastosowań
Reżyser „Requiem dla snu” twierdzi, że AI pozwala unikać problemów etycznych na planie, na przykład zastępując prawdziwe niemowlę obrazem cyfrowym. Żaden z tych filmów nie powstałby bez technologii – podkreślał Aronofsky, dodając, że narzędzia te stanowią jedynie dodatek. Jego studio Primordial Soup testuje rozwiązania, które mają obniżyć koszty produkcji.
Aronofsky porównuje AI do wprowadzenia dźwięku czy efektów wizualnych w historii kina. Uważa, że obawy o zastąpienie scenarzystów to fantastyka naukowa i że nowe możliwości otworzą drzwi młodym twórcom. Artykuł Cannes startuje z festiwalem filmów AI pokazuje podobne napięcia w branży.
Del Toro i inni przeciwnicy AI
Guillermo del Toro jasno stwierdził, że woli umrzeć, niż korzystać z generatywnej sztucznej inteligencji w swoich produkcjach. Jego postawa odzwierciedla obawy wielu artystów o utratę oryginalności i duszy filmu. Z kolei Reese Witherspoon zainwestowała w narzędzia do opowiadania historii oparte na AI.
Kontrowersje wzbudziła też wirtualna aktorka Tilly Norwood, co wywołało protesty związków zawodowych. Studia twierdzą, że produkcje hybrydowe pozwolą kręcić kilka filmów średniobudżetowych w cenie jednej superprodukcji. Podziały przebiegają przez całe Hollywood.
Soderbergh testuje AI w dokumencie
Steven Soderbergh wykorzystał sztuczną inteligencję do odtworzenia rozmowy Johna Lennona i Yoko Ono z 1980 roku. AI wygenerowało około dziesięciu procent obrazów w filmie „John Lennon: The Last Interview”. Reżyser opisuje te sekwencje jako tematyczny surrealizm, a nie próbę oszustwa.
Soderbergh porównuje użycie AI do klasycznych efektów wizualnych i komputerowych, podkreślając obowiązek uczciwości wobec widza. Tekst Soderbergh sięga po sztuczną inteligencję w filmie o Lennonie pokazuje, jak technologia może wzbogacić dokument bez dominowania nad nim.
Reakcje Demi Moore i Petera Jacksona
Demi Moore, zasiadająca w jury konkursu, stwierdziła, że AI jest już obecna i walka z nią jest skazana na porażkę. Podkreśliła jednak, że technologia nigdy nie zastąpi ludzkiej duszy i ducha w kinie. Jej słowa odzwierciedlają pragmatyczne podejście części branży.
Peter Jackson porównał ograniczone użycie AI do wczesnych technik animacji poklatkowej. Podkreślił, że wartość dzieła zależy od wyobraźni i oryginalności osoby wydającej instrukcje programowi. Jackson broni ograniczonego wykorzystania AI jako kolejnego narzędzia w warsztacie filmowca.
Ograniczenia i przyszłość festiwalu
Filmy w pełni wygenerowane przez AI wykluczono z głównego konkursu w Cannes, choć dyskusje na ten temat trwają. Chuck Russell zaprezentował dwa projekty science fiction stworzone z pomocą platformy Higgsfield. Startupy rywalizują o pozycję liderów transformacji Hollywood.
Aronofsky wierzy, że sztuka opowiadania historii nie zniknie, a nowe narzędzia ułatwią pracę wielu debiutującym twórcom. Jednocześnie Val Kilmer pojawił się pośmiertnie w zwiastunie dzięki rekonstrukcji AI, co ponownie wywołało pytania o granice etyczne. Branża stoi przed decyzją, jak zrównoważyć innowację z ochroną praw artystów.
Źródła:
The Guardian, The Verge, Ars Technica, Wired, Reuters